- Ponad sześćdziesięcioro dzieci z trzech szkół w gminie Włodawa skorzysta z doda...
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk reprezentował nasze województwo podczas targów i...
- Efekty zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego przeprowadzonej pr...
- „Preludium” z Brzeźna, zespół ze Szkoły Podstawowej w Wołkowianach, „Rosa...
Po wstąpieniu Polski do UE zmieniło się wiele przepisów, a wśród nich przepis mówiący o przemieszczaniu zwierząt towarzyszących w celach niehandlowych. Stworzyło nam to możliwość zabierania zwierząt na różnego rodzaju wyjazdy do krajów członkowskich UE. Oczywiście wcześniej mogliśmy też zabierać zwierzęta, ale było to o wiele bardziej skomplikowane niż obecnie.
Wobec nowych przepisów, każde zwierzę towarzyszące może wyjechać za granicę naszego kraju, jeżeli posiada odpowiedni dokument. Jest to paszport dla zwierzęcia domowego. Jednakowe dokumenty obowiązują we wszystkich krajach członkowskich. Aby nasze zwierzątko otrzymało paszport musimy udać się z nim do upoważnionego lekarza weterynarii. Warunkiem wystawienia paszportu jest aktualne szczepienie zwierzęcia przeciw wściekliźnie, zwierzę koniecznie musi być trwale oznakowane za pomocą tatuażu lub mikroczipa. Jeżeli zwierzę spełnia te warunki lekarz wystawia paszport i teoretycznie możemy ze zwierzęciem podróżować po całej Europie.
Świadomie piszę, teoretycznie z tego względu, iż niektóre kraje Wspólnoty wprowadziły przepisy ograniczające napływ czworonożnych turystów. Przed wjazdem na terytorium Wielkiej Brytanii oraz wszystkich krajów skandynawskich, musimy zwierzęta poddać dodatkowym badaniom w kierunku poziomu przeciwciał przeciw wirusowi wścieklizny. Badania takie prowadzą zatwierdzone przez UE laboratoria, na podstawie wysłanych przez lekarz weterynarii próbek krwi. Na taki wynik czekamy około miesiąca. Dopiero po otrzymaniu pozytywnego wyniku lekarz weterynarii dokonuje adnotacji w paszporcie i możemy wybierać się do Skandynawii. Do Wielkiej Brytanii możemy wyjechać dopiero po upływie pół roku od otrzymania pozytywnego wyniku. Dlatego namawiam Państwa, aby wszelkie formalności związane z wyjazdem za granicę wraz ze swoim pupilem zacząć załatwiać znacznie wcześniej.
„CHEŁMIŃSCY”
lekarz weterynarii
Artur Chełmiński
| następna » |
|---|

























Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.