- Ponad sześćdziesięcioro dzieci z trzech szkół w gminie Włodawa skorzysta z doda...
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk reprezentował nasze województwo podczas targów i...
- Efekty zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego przeprowadzonej pr...
- „Preludium” z Brzeźna, zespół ze Szkoły Podstawowej w Wołkowianach, „Rosa...
Czy kariera zawodowa przebiega łatwiej w przypadku atrakcyjnych kobiet oraz mężczyzn? A może piękno nie ma wpływu na znalezienie dobrej pracy? Od wielu lat owo pytanie budzi emocje i wywołuje dyskusje. Wielu z nas sądzi, iż korzystny wygląd ułatwia życie, zarówno osobiste jak i zawodowe.
Prawda jest taka, iż atrakcyjność fizyczna determinuje nasze zachowania i samoocenę. Ludzie o ładnej buzi i nienagannej sylwetce, świadomi swoich zalet, są dużo bardziej pewni siebie, przebojowi i chętni podejmować ryzyko, niż ich mniej urodziwi koledzy. Odnosi się to zarówno do kobiet jak i mężczyzn, od których coraz bardziej w dzisiejszych czasach, wymaga się nienagannego wizerunku.
Piękno jest lepszą rekomendacją niż nieskazitelny list polecający - twierdził Arystoteles. Dziś, kilka tysięcy lat później, kult ciała stał się przeogromną machiną reklamy, sprzedaży i zysku. Autonomicznie od przygotowania zawodowego czy wykształcenia, żeby dziś odnieść sukces trzeba dodatkowo „idealnie wyglądać" i "dobrze się sprzedać". oczekuje się, od pracownika że będzie dobrze wyglądać. Jeśli te oczekiwania zostaną spełnione, zostanie spełniony zaledwie jeden warunek tj wejście do gry, nie zaś warunek sukcesu. Jeśli te oczekiwania nie zostaną spełnione, włącza się autokrytycyzm i silny impuls do poprawy.
Na początku długiej i szerokiej ścieżki kariery czy też u źródeł prawdziwego sukcesu często najważniejsze okazuje się... pierwsze wrażenie! O tym, czy będzie ono pozytywne, czy nie, w połowie decyduje wygląd aplikującego. Ten z kolei liczy się nie tylko w trakcie rozmowy face to face, lecz także nawet podczas selekcji kandydatów na podstawie dokumentów aplikacyjnych.
Zdawać by się mogło że, wygląd zewnętrzny nie powinien decydować o wyniku rekrutacji, ale czy rzeczywiście tak jest naprawdę? Owszem niektóre zawody wymagają więcej w tej kwestii od innych. Raczej ciężko wyobrazić sobie na przykład, aby jakaś firma wolała zatrudnić niezbyt atrakcyjne modelki od bezapelacyjnie atrakcyjniejszych kandydatek.
Oczywiście od modelek nie wymaga się szczególnych kwalifikacji, zdaje się że mogą być nawet zupełnie głupie... A jak to wygląda w przypadku innych zawodów? Czy mężczyzna który przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną z kandydatką potrafi zachować się profesjonalnie i tak samo traktuje wszystkie starające się o przyjęcie do pracy kobiety, czy też te ładniejsze mają już na starcie większe szanse? I czy cała sprawa dotyczy również pracowników płci męskiej?
Jeżeli wybór nowego pracownika/pracownicy należy od mężczyzny to świadomie i zdecydowanie wybierze ładniejszą kobietę. Dlaczego? Ponieważ mężczyznom piękno daje poczucie dowartościowania. Otaczając się na trwałe pięknymi kobietami mężczyźni zapewniają sobie lepszy nastrój. Z drugiej zaś strony sama atrakcyjność fizyczna nie dystansuje się od życia zawodowego. Przeciwnie jest bowiem wykorzystywana zawodowo. Fotomodelka przecież zarabia na swojej powierzchowności.
Inaczej będzie z kucharką, sprzątaczką, opiekunką do dzieci. Aczkolwiek zmysły ludzkie zaakceptują w pierwszej kolejność piękno, dopiero potem brzydotę. O ile w ogóle można powiedzieć o akceptacji brzydoty, będzie to raczej tolerancja.
Co więc robić - lepiej być "piękną/ym" czy "kompetentną/ym"?
Nie ma prostego rozwiązania tego problemu. Otwarta wojna ze obowiązującymi standardami przypomina walkę z wiatrakami, należy jednak ją prowadzić. Tyle że niekoniecznie pod znakiem niesprawiedliwości oraz wyrównania krzywd. Lepiej jest na każdym kroku asertywnie dbać o szacunek do samej/ego siebie. Wzmacniać sympatię dla siebie niekoniecznie od wyglądu zewnętrznego. Doceniać każdy nawet najmniejszy sukces, ponieważ kobietom przychodzą one trudniej niż mężczyznom zatem waga tego sukcesu będzie dwa razy większa. I przede wszystkim przestać wmawiać sobie, że drzwi są zamknięte, że kariera to nie dla mnie, bo wyglądam tak a nie inaczej. Gdy drzwi są zamknięte są przecież jeszcze okna… Zawsze można zrobić karierę - trzeba tylko najpierw przekonać o tym samą/ego siebie
Joanna Graboś
| « poprzednia | następna » |
|---|
























