- Ponad sześćdziesięcioro dzieci z trzech szkół w gminie Włodawa skorzysta z doda...
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk reprezentował nasze województwo podczas targów i...
- Efekty zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego przeprowadzonej pr...
- „Preludium” z Brzeźna, zespół ze Szkoły Podstawowej w Wołkowianach, „Rosa...
To już jest przesądzone. Igor Mossurec i Serhij Borys odchodzą z czwartoligowej Włodawianki Włodawa. Jak tłumaczy Ryszard Nilipiuk, wiceprezes klubu, Ukraińcy nie będą występować w drużynie z powodów formalnych.
– Rozstajemy się z tymi zawodnikami ze względu na procedury związane z pozwoleniem na pracę dla obydwu zawodników. Lubelski Związek Piłki Nożnej postawił nam pewne warunki. Nie będziemy się tym zajmowali. Postawimy na młodych zawodników – mówi. – Oczywiście jesteśmy wdzięczni Igorowi i Serhijowi, że przez wiele lat byli z nami. Ich odejście będzie na pewno dla nas osłabieniem, ale w tej sytuacji szansę dostaną inni.
W tym sezonie pierwszoplanowe role w zespole Włodawianki mogą odgrywać młodzi: Mateusz Flis, Adrian Smolik, Michał Kuczyński, Kacper Czarnota i Rafał Musz. – Mam nadzieję, że z powodzeniem zastąpią tych, którzy odeszli. Nie boimy się stawiać na młodzież. Liczymy na kolejny udany sezon – mówi Nilipiuk.
W najbliższą niedzielę, 14 sierpnia, o godzinie 17 we Włodawie podopieczni Marka Droba zmierzą się z Roztoczem Szczebrzeszyn. – Chcemy dobrze zainaugurować nowy sezon, tym bardziej, że gramy przed własną publicznością. Organizacyjnie i finansowo nie jesteśmy przygotowani na awans, dlatego o tym nawet nie myślimy. Piąte, szóste miejsce i wyżej by nas satysfakcjonowało. Poza tym, myślę, że napsujemy trochę krwi faworytom do awansu, Orlętom Łuków, Lubliniance-Wieniawie i Lewartowi Lubartów – dodaje Nilipiuk.
TS

| « poprzednia | następna » |
|---|
























