- Ponad sześćdziesięcioro dzieci z trzech szkół w gminie Włodawa skorzysta z doda...
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk reprezentował nasze województwo podczas targów i...
- Efekty zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego przeprowadzonej pr...
- „Preludium” z Brzeźna, zespół ze Szkoły Podstawowej w Wołkowianach, „Rosa...
Włodawianka Włodawa przegrała u siebie z niżej notowaną Janowianką Janów Lubelski 1:2 w rozegranym awansem spotkaniu 3. kolejki lubelskiej IV ligi. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył Wojciech Więcaszek, pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany na Marcinie Chaciówce.
– Janowianka wygrała zasłużenie. Nasi rywale rozegrali dobre zawody, nam mecz nie wyszedł i musieliśmy pogodzić się z porażką – przyznaje Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki. – Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była fatalna. W drugiej zagraliśmy już zdecydowanie lepiej, ale ostatecznie nie zdołaliśmy odrobić strat.
Początek spotkania był bardzo nerwowy. Obie drużyny miały problemy ze skonstruowaniem składnej akcji, zawodnicy często tracili piłki. Po pierwszym kwadransie gry inicjatywę przejęli piłkarze Janowianki, coraz częściej gościli oni pod bramką Marcina Wereszczyńskiego. Obronę gospodarzy swoimi groźnymi akcjami straszyli Paweł Bielak i Piotr Chmiel. W 22. minucie przyjezdni mogli objąć prowadzenie, ale piłka po strzale Mariusza Firosza przeszła tuż obok prawego słupka bramki Wereszczyńskiego. Swoje szanse mieli również podopieczni Marka Droba. Tą najlepszą zmarnował Norbert Zdolski. Jego strzał zdołał wybronić Jacek Duda.
W 44. minucie Firosz dał prowadzenie Janowiance. Zawodnik gości wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu wolnego Bielaka i strzałem głową wpakował futbolówkę do siatki.
W drugiej połowie śmielej poczynali sobie gospodarze. Piłkarze Włodawianki próbowali odrabiać straty, a Janowianka nastawiła się na kontry. Jedna z nich mogła, a nawet powinna zakończyć się powodzeniem. Po zagraniu Firosza, Chmiel nie trafił praktycznie do pustej bramki. Z kolei chwilę później stuprocentową sytuację zmarnował też Bielak, przegrywając pojedynek sam na sam z Wereszczyńskim. Niedługo potem Bielak zrehabilitował się za niewykorzystaną okazję i ładnym strzałem z rzutu wolnego podwyższył wynik na 2:0.
Ambitni włodawianie grali do końca. Na cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego udało im się zdobyć kontaktowego gola. W polu karnym gości faulowany był Marcin Chaciówka i sędzia wskazał na jedenasty metr. Karnego na bramkę zamienił Wojciech Więcaszek. Na więcej gospodarzy jednak stać już nie było i trzy punkty pojechały do Janowa Lubelskiego. Porażkę Włodawianki można uznać za sporą niespodziankę. W ubiegłym sezonie podopieczni Marka Droba pewnie ograli u siebie Janowiankę 3:1, natomiast na wyjeździe zremisowali 0:0. – Faktycznie, w ostatnim czasie drużyny teoretycznie silniejsze od Janowianki przyjeżdżając do Włodawy miały spore problemy z wywalczeniem choćby jednego punktu. Mam nadzieję, że ten zimny prysznic podziała na nas mobilizująco i w kolejnych spotkaniach będzie już dużo lepiej – dodaje Nilipiuk.
Kolejny mecz zespół Droba rozegra w najbliższą środę w Łęcznej z rezerwami Bogdanki.
Włodawianka Włodawa – Janowianka Janów Lubelski 1:2 (0:1)
Bramki: Więcaszek 86’ – kar. – Firosz 44’, Bielak 75’.
Włodawianka: Wereszczyński – Czarnota, Więcaszek, Flis, Szynkora, Chaciówka, Nielipiuk, Smolik, Musz (71 Żakowski), Borys, Zdolski.
Janowianka: Jacek Duda – Kurzyna, Wachowicz, Sobótka, Łagoźny, Firosz (72 Piecyk), Sadowski (57 Gąbka), Jarosław Duda, Szczecki, Chmiel (90 Mierzwa), Bielak.
TS

| « poprzednia | następna » |
|---|
























