- Ponad sześćdziesięcioro dzieci z trzech szkół w gminie Włodawa skorzysta z doda...
- Wicemarszałek Krzysztof Grabczuk reprezentował nasze województwo podczas targów i...
- Efekty zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego przeprowadzonej pr...
- „Preludium” z Brzeźna, zespół ze Szkoły Podstawowej w Wołkowianach, „Rosa...
Blisko 170 mln zł przeznaczono na remonty dróg wojewódzkich na terenie powiatów: chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego do 2008 roku, kiedy to Krzysztof Grabczuk objął stanowisko marszałka. Z tego powodu niektórzy wojewódzcy radni uważają, że ta część lubelskiego jest faworyzowana. – Niestety, najwięcej pieniędzy trafiło w okolice Lublina – ripostuje Grabczuk, który obecnie piastuje funkcję wicemarszałka.
Dyskusję o wydatkach na remonty i przebudowę dróg wojewódzkich sprowokował jeden z radnych, domagający się remontu drogi do Tarnogrodu, gdzie mieszka. Na jego prośbę w Zarządzie Dróg Wojewódzkich opracowano zestawienie za lata 1999-2011, w rozbiciu na regiony obejmujące teren dawnych województw. Wynika z niego, że naprawy, przebudowy i rozbudowy dróg na całej Lubelszczyźnie pochłonęły w tym czasie 1,6 mld zł. Sporą część tej kwoty, poza środkami własnymi samorządu stanowiły różnego rodzaju dotacje, głównie unijne.
- Faktycznie, rok 2008 na drogach wojewódzkich był rekordowy jeśli chodzi o powiaty: chełmski, krasnostawski i włodawski – przyznaje Grabczuk. – Niestety, pomimo, że trafiło tu wówczas ponad 111,5 mln zł, zaniedbania z poprzednich lat były tak duże, że udało się zrealizować tylko najważniejsze inwestycje. Poza tym, w następnych latach wydatki znacznie się zmniejszyły.
W roku 2009 na wspomnianym terenie zrealizowano przedsięwzięcia za 9,5 mln zł, w 2010 za 13,5, zaś w 2011 – za 34,4 mln zł. Najpoważniejsze remonty od 2008 r. wykonano na drodze nr 812 łączącej Krasnystaw, Chełm i Włodawę. Niestety, wcale nie daje to byłemu województwu chełmskiemu pierwszego miejsca, bowiem o wiele większe kwoty szły w tym czasie na budowę dróg w okolicach Lublina.
- Było to niestety konieczne, bowiem wiązało się z innymi poważnymi inwestycjami. Musieliśmy m.in. włączyć do sieci komunikacyjnej nowy most na Wiśle, a także przygotować budowę drogi dojazdowej do międzynarodowego portu lotniczego w Świdniku – dodaje Grabczuk.
| « poprzednia | następna » |
|---|
























